Liz Kuball

. 03/04/2017

Zdjęcie zrobiłam w marcu 2006 roku. Na fotografii Sally, pies mojego ówczesnego chłopaka. Kiedyś, raz w tygodniu, ja i mój chłopak jeździliśmy samochodem z Santa Barbary do Los Angeles, gdzie on udzielał lekcji pisania. Zabieraliśmy z nami Sally. Jechaliśmy długa drogą, Pacific Coast Highway, która wije się wzdłuż brzegu oceanu. W pewnym momencie, podczas jazdy autostradą w górę i w dół, zjeżdżaliśmy z autostrady na Deer Creek Road i wypuszczaliśmy Sally, żeby biegła za samochodem. Sally całą drogę wyprzedzała samochód i szczekała. Czasem, zaniepokojeni mieszkańcy zatrzymywali nas i oskarżali nas, że się nad nią znęcamy i chcemy ją porzucić. Kiedy na nas krzyczeli, ona zaczynała szczekać i machać swoim małym ogonkiem – tym samym popędzała nas żebyśmy jechali dalej. Zawsze rozbawiał nas pomysł, że ktoś, nawet my, mógłby zmusić Sally do zrobienia czegokolwiek. Nigdy nie była szczęśliwsza niż podczas tego biegu wzdłuż Deer Creek. To zdjęcie zrobiłam przez szyberdach, stojąc na siedzeniu samochodu – złapałam moment kiedy na nas patrzyła. Miałam niezwykłą więź z Sally. Zawsze kochałam psy, ale ona była pierwszym, który tak wiele mnie nauczył o życiu, lojalności i przyjaźni. Zawsze pozostanie częścią mnie.

Liz Kuball – fotografka z Los Angeles. Jej korzenie sięgają brzegów Lake Michigan. Jej prace były pokazywane w Stanach Zjednoczonych i produkowane przez 20×200. Do jej klientów należą Ace Hotel, Dwell, The New York Times, D2 i Monocle.

I took this photo in March 2006. This is Sally, my then-boyfriend’s dog. Back then, once a week, my boyfriend and I would drive from Santa Barbara to Los Angeles, where he taught a writing class. Sally came with us. We took the long way, along the Pacific Coast Highway, and on the way down and back, we turned off of the PCH at Deer Creek Road, and let Sally out of the car, and she would „herd” the car up the hill, all the way to the top. For Sal, herding the car was all about running alongside and in front of it, barking the whole way. Occasionally, a concerned citizen would flag us down and accuse us of abusing her, forcing her to run up the hill or trying to dump her. As they yelled at us, she would start barking for us to drive, wagging her little tail the whole time. We always laughed at the idea that anyone could make Sally do anything she didn’t want to do. She was never happier than when she was running up Deer Creek. I took this picture standing up in the car, through the sunroof, and I like that I caught her looking back at us. The connection I had with Sally is something I feel in my bones. I’ve always loved dogs, but Sally was the first dog who was a kindred spirit, and she taught me a lot about life, about loyalty, about friendship. She’ll be a part of me forever.

Liz Kuball is a photographer based in Los Angeles with roots along the shores of Lake Michigan. Her work has been exhibited across the United States and editioned through 20×200. Her clients include the Ace Hotel, Dwell, The New York Times, D2, and Monocle.

lizkuball.com