Natasha Masharova

. 02/21/2017

Wisielec pojawił się niedaleko Venice Beach, kiedy siedziałam w kawiarence, rozkoszując się moją kawą i widokiem słońca i oceanu, słuchając „What a Wonderful World” Louisa Armstronga i obserwując szczęśliwy i beztroski tłum plażowiczów, który mnie otaczał. Wtedy zauważyłam (prawdopodobnie) bezdomnego mężczyznę idącego ulicą, obwieszonego symbolicznymi i dramatycznymi akcesoriami, przez co cała scena rozwijała się przede mną w sposób niejako surrealistyczny, czy wręcz krytyczny. To był praktycznie performance, na który tylko ja zwracałam uwagę.

Nie jestem pewna, czy on zdawał sobie sprawę z tego, jak to wszystko wyglądało. Czy był to gest, który on wykonał, czy po prostu jedna z tych niezwykłych chwil, kiedy cały absurd i szorstkość życia otwiera się przed tobą i przypomina o swoim dramatycznym obliczu.

Nie opublikowałam tego zdjęcia, ponieważ nie jestem pod wrażeniem jego cech jako fotografii per se. Staram się być auto-krytyczna, dlatego nie publikuje zdjęć, z których nie jestem w stu procentach zadowolona. Jednakże, uważam, że to zdjęcie naprawdę wiele znaczy – ze względu nie tylko na to, co pokazuje i co pozostawało poza ramą fotografii, ale też ze względu na to, że jest niezapomnianym obrazem w mojej pamięci.

Natasha Masharova – Urodzona w Kijowie, na Ukrainie w 1984 roku. Fotograf, twórczyni filmów i podróżniczka. Natasha Masharova mieszka i pracuje obecnie w Los Angeles.

This vision of a hanged man appeared for me near the Venice Beach, right when I was sitting at some cafe, enjoying my coffee, sun and ocean view, with What A Wonderful World by Louis Armstrong playing on the background, and happy and careless beach crowd all around me. This (probably) homeless guy was walking down the street wearing this symbolic and tragic accessory, making the whole scene unfold in a somewhat surreal and critical way. It was almost an art performance, which only me was paying attention to.

I don’t know if he was aware of how it all looked like. If that was a gesture he made, or one of those amazing moments, when the whole absurdity and roughness of life opens up in front of you, reminding you about its whole dramatic picture.

I didn’t post this photo nowhere, because i’m not that impressed with its photographic qualities per se. I try to be self-critical and not post a picture if it does not satisfy me completely. Anyway, I think this photo is really meaningful because of what is depicted and what was left behind the scene, and it’s definitely a memorizable vision for me.

Natasha Masharova – Born in Kyiv, Ukraine in 1984. Photographer, filmmaker and traveler. Natasha Masharova is currently based in Los Angeles, USA.

masharova.com